//////

Miesięczne archiwum: Czerwiec 2016

Od lipca cały Paryż jest podekscytowany powieścią La Garęonne (Chłop­czyca), która właśnie się ukazała. Jest to historia kobiety wyemancypowanej – Moniąue, o ściętych „na chłopaka” włosach, która nie godzi się odgrywać roli kogoś innego, niż jest naprawdę. Zrywa więc ze swoim środowiskiem i żyje po swojemu, korzystając z wszelkich przyjemności. Nie uznaje tak zwanej podwój­nej moralności. Uważa się za istotę wolną, równie wolną jak chłopak! W gruncie rzeczy – mówi Therese – to coś w twoim stylu, z tą tylko róż­nicą, że ona nosi się po męsku, to wszystko.Większość czytelników uważa powieść za skandaliczną. Niektórzy ocenia­ją ją nawet jako nieprzyzwoitą i gorszącą.

  • Nie pokazuj pośladków, Kiki! Ludzie są tacy zakłamani. Wyobrażają sobie Bóg wie co, a ja nie chcę, by wzięto cię za dziwkę czy jakąś lafiryndę! Większość mężczyzn uważa, że te wszystkie paryżanki o nagich udach, wi­docznych pod prześwitującymi sukienkami, żyją wyłącznie po to, żeby spełniać ich kaprysy i dostarczać im przyjemności. Kiedy któraś zaczyna tylko zachowy­wać się w sposób prowokacyjny, są od razu przekonani, że jest tak spragniona seksu, iż powinna się natychmiast oddać, i to z wdzięcznością, pierwszemu na­potkanemu frajerowi. A jeśli zdarzy się, że spoliczkuje takiego, wówczas trak­tuje się jej czyn nie jak zaletę, ale jak potwierdzenie jej sprzedajności i zepsu­tego charakteru. Odmawianie uważane jest za jedną z diabelskich sztuczek ko­biet, których jedynym celem jest prowokowanie mężczyzn.