//////

Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

  • Ależ to balet połamanych skrzydeł! – śmieje się Kiki. Jeden Desnos, poruszony urodą Florianę, patrzy na nią z podziwem, nie­mal tak jak młode pielęgniarki na rannych lotników.Bywa też w Jockeyu dziewczyna udająca klowna ze złotym lokiem, po niej zaś prezentują swoje numery Marceline i Chiffon. Ta ostatnia to istotka mają­ca nie więcej niż metr pięćdziesiąt wzrostu, i to w butach na obcasach. Owa miniatura kobiety prosi o chwilę ciszy, po czym oznajmia:Telas zanucę wam walcyka! – i zaczyna śpiewać „walcyka”, wyraźnie fał­szując, a jej seplenienie spowodowane widocznymi ubytkami w uzębieniu, po­zbawia ją nikłych resztek uwodzicielskiego czaru.

Czasem zdarza się, że Treize, Desnos i Kiki nie mają ani grosza. Zamawia­ją wówczas jedną szklaneczkę wina dla całej trójki. Nigdy jednak me próbowa­no ich stąd wyrzucić, bo przecież Kiki jest wielką atrakcją kabaretu. To dzięki niej zapalają się uroczyste światła, które w Jockeyu niemal nigdy nie gasną. Obie przyjaciółki zazwyczaj sadzają Desnosa w kąciku, gdzie może spokoj  nie pracować. Jest ciągle zajęty pisaniem artykułów i wierszy. Gdy biały papier zapełni się już do końca tekstem, Desnos woła:Kelner! Proszę o nowy obrus – okazuje się bowiem, że pisał bezpośrednio na rozłożonej na stoliku papierowej serwecie.