//////

Miesięczne archiwum: Wrzesień 2014

Szybko się podniosła i podbiegła do stołu. Chwyciła stojący kałamarz i rzu­ciła, celując w jego głowę. Rzut okazał się jednak niecelny, a jej pocisk rozbił się o ścianę. Zrezygnowana, wybiła szybę, po czym otworzyła okno, krzycząc: Ostrzegam cię! Jak się do mnie zbliżysz, skoczę!W tym momencie do pokoju wpadła pokojówka razem z samym właścicie­lem, który kazał im natychmiast opuścić hotel. Nie omieszkał oczywiście obcią­żyć ich kosztami za spowodowane szkody. Okazało się, że na ścianie powstała ogromna plama z atramentu, która niby mapa Francji pokryła kwiecistą tapetę.Chwilę po opuszczeniu hotelu zapłakana Kiki i roześmiany Man padli so­bie w ramiona. Cała historia mogła się skończyć o wiele gorzej.

Nagle kochanki zni­kają, niczym chusteczki w kapeluszu magika, wsiadając do taksówki, która od­jeżdża w ślad za kołyszącym się tramwajem w stronę ulicy des Pyramides. Nocą wzdłuż alei przy Lasku Bulońskim stoją rzędy zaparkowanych aut. Nadzwyczaj obojętni szoferzy rzucają ukradkowe spojrzenia na wtulone w tyl­ne siedzenia, ekscentryczne pary zakochanych wyprawiające różne szaleń­stwa. Dyskrecja jest jednak zapewniona. W całym Paryżu ludzie telefonują do siebie i zapraszają się na towarzyskie spotkania lub odwołują wizyty. Nigdy do­tąd taki tłum nocnych Marków nie oddawał się z tak ogromnym zapałem słod­kiemu nieróbstwu. Spędzanie wolnego czasu staje się rodzajem giełdowej spe­kulacji, wszystko jest dozwolone: gry hazardowe, poker, wszelkie hece.

Właśnie w tym czasie jeszcze większą sławę zyskuje Fano Masson, rzeźbiarka przebierająca się za mężczyznę. Z kolei Kisling pojawia się na balu ma­skowym w Maison Watteau jako marsylska ladacznica z czerwonymi włosami. Kiki zaś krąży nocami umalowana i ubrana w sposób, który czyni z niej żywy plakat zuchwalstwa i niezwykłości. Wymyka się często niepostrzeżenie ze swym amantem „numer dwa”, Iwa­nem Mozżuchinem, przystojnym rosyjskim aktorem. Nazywają go Kean na pa­miątkę wyświetlanego w tym czasie filmu. Przyjeżdża po nią do Jockeya swoim małym, szybkim autem. Chodź z nami, jeśli masz ochotę! – woła Kiki do Treize, wysiadającej aku­rat z nocnej taksówki.