//////

Miesięczne archiwum: Luty 2014

Percepcja danego obiektu jest — według J. Reykowskiego (1973) — pierwszym eta­pem kształtowania się postaw wobec tego obiektu, niezbędnym warun­kiem ich uformowania (szczegółowe rozważania na temat relacji między postawami a percepcją — ). Percepcja jest więc związana z genezą postaw, z ich kształtowaniem i zmianą. Wynik percepcji, tj. obraz obiektu, ma niewątpliwie wspólne kompo­nenty z postawą wobec tego obiektu (głównie z wymiarem wartościują­cym). Jeżeli np. pracownik spostrzega przełożonego jako człowieka nie­kompetentnego na swoim stanowisku, złego fachowca i w dodatku nie mającego „podejścia” do ludzi, którymi kieruje, to zawarte w tych spo­strzeżeniach oceny szefa mogą stać się również elementami postaw pra­cownika wobec niego.

Obraz danego obiektu jest zjawiskiem statycznym, natomiast mówiąc o    postawie, mamy na myśli zmienną dynamiczną, ukierunkowującą i dy­namizującą nasze zachowanie. Wynika to z faktu, że postawy zawierają nie tylko oceny danego obiektu, lecz również tendencje do określonego zachowywania się wobec tego obiektu. Ponadto nie każdy percypowany przedmiot musi być zarazem obiektem naszych postaw. Stół spostrzega­my, lecz twierdzenie, że mamy określoną postawę wobec stołu, byłoby nadużywaniem tego pojęda. Podobnie pracownik spostrzega wiele przed­miotów, którymi posługuje się w trakcie wykonywania czynności zawo­dowych, jednakże nieuzasadnione byłoby twierdzenie, że ma on określoną postawę wobec młotka, cementu czy obrabianego odlewu.

Można nato­miast powiedzieć, że pracownik prezentuje określoną postawę wobec fizyczno-technicznych warunków pracy, uformowaną między innymi w wyniku spostrzegania narzędzi, urządzeń i materiałów do pracy. Wy­daje się więc, że termin „postawa” powinien być zarezerwowany na określanie stosunku jednostki wobec obiektów ważnych, znaczących dla niej czy — jak to określali W. J. Thomas i F. Znaniecki (w: Nowak, 1973) — wobec wartości społecznych.To, że postawy pozostają w ścisłym związku z zachowaniem, skłania do zastanowienia się, czy nie są one zastępowalne przez pojęcie „mo­tyw”. Relacje między tymi zmiennymi psyehologicznymi istotnie nie są proste.