//////

Miesięczne archiwum: Marzec 2013

Dla pracownika pozytywną — bo wygodną — może być postawa nieangażo- wania się, uchylania od odpowiedzialności, minimalizacji wysiłku. Nie jest to jednak postawa pozytywna z punktu widzenia korzyści zakładu pracy. Przykładów rozdźwięku między rozumieniem przez pracowników a przełożonych, reprezentujących „interes zakładu”, pozytywności po­staw wobec pracy dostarczała rzeczywistość lat siedemdziesiątych. Ówczesna propaganda sukcesu miała na celu ukształtowanie postaw peł­nych optymizmu, wiary w wielkie osiągnięcia produkcyjne i własną wydajność. Postawy takie nie były jednak „pozytywne” dla wielu pra­cowników spostrzegających fałszywość i kruchość rzekomych sukcesów produkcyjnych.

Sposobność do ujawnienia odmiennego rozumienia pozytywności po­staw wobec pracy dawała również rzeczywistość posierpniowa. Dla wie­lu pracowników pozytywna była postawa uchylania się od pracy i przy­stępowania do strajków, gdyż demonstrowała niezależność i walkę o spe­cyficznie rozumianą odnowę. Z punktu widzenia interesu społecznego pozytywna pozostawała natomiast postawa rzetelnej i wydajnej pracy. Siła postawy jest następną jej cechą. Ze względu na tę właściwość można postawę nazwać silną lub słabą. Silę postawy człowieka wobec pracy najłatwiej ocenić podczas prób zmiany jego postawy. Jeżeli np. po krótkim przekonywaniu pracownika jego poglądy dotyczące szefa zaczy­nają się chwiać, załamywać, zmieniają się jego emocje i zamiary dzia­łania — to jego postawę można nazwać słabą. Natomiast konsekwentne utrzymywanie przez pracownika poprzednio wyrażanych opinii, przeko­nań, uczuć i deklarowanych programów działania świadczy o jego silnej postawie wobec przełożonego.