//////

Miesięczne archiwum: Grudzień 2011

Uśmiechamy się do szefa i przytakujemy mu, choć go nie cierpimy, ale boimy się go i drży­my o własne stanowisko; nie lubimy brać godzin nadliczbowych w pracy, ale robimy to, bo są nam potrzebne pieniądze; na zebraniu nie wygła­szamy własnych poglądów sprzecznych z opinią większości, bo wów­czas czujemy się bezpieczniej i wygodniej itp. Tak więc często postawa ludzi jest niezgodna czy inaczej — rozbieżna z działaniem. Fakt ten znalazł potwierdzenie w wielu badaniach empi­rycznych, nastawionych na porównanie słownie deklarowanych postaw badanych z ich zewnętrznym zachowaniem. Ponad 30 tego rodzaju badań podsumował A. W. Wicker (1969), który stwierdził, że rzadko kore­lacja między postawami a działaniem była wyższa niż 0,30, a często była bliska 0.

Na podstawie takich badań niektórzy autorzy poddają w wątpliwość tezę o ścisłym związku między postwą a zachowaniem. J. Deutscher (T. Mądrzycki, 1978) przyjął nawet krańcowe stanowisko stwier­dzając, że nie ma żadnej teoretycznej podstawy, by oczekiwać zgodności między postawą a zachowaniem. Większość badaczy postaw zajmuje jed­nak umiarkowane stanowisko w sprawie relacji postawa — zachowanie sugeruje, że zgodność zachowania z postawami zależy od zaistnienia pewnych warunków (por. T. Mądrzycki, 1978). Autorzy ci stwier­dzają, iż postawa jest tylko jedną ze zmiennych wyznaczających zacho­wanie człowieka, i poszukują czynników, które mogą modyfikować zwią­zek zachowania z postawami i zakłócać ich regulacyjną funkcję.