//////

Miesięczne archiwum: Marzec 2010

Wydaje się, że może nastąpić pro­ces „obniżenia ’ pozytywności postaw, przy czym nie musi on objąć aspektu emocjonalnego, lecz dotyczyć przekonań przełożonych o możli­wościach pracowników. Fałszywe przekonanie kierowników o dążeniach (które też można potraktować jako pewien aspekt możliwości ludzi) pod­władnych może utrudnić porozumienie się z ludźmi, a konkretnie — właściwy rozdział zadań i może w związku z tym nie motywować do takiego wysiłku, na jaki pracownika stać. W przypadku fałszywego ro­zeznania aspiracji robotniczych źle dobrany może być również sam spo­sób motywowania.

O   posiadaniu zniekształconego obrazu podwładnych przez przełożo­nych świadczą też badania nad percepcją propagandy zakładowej przez dyrektorów i robotników przeprowadzone pod kierunkiem W. Wosiń- skiej . Okazało się, że obraz efektywności propagandy zakładowej był skrajnie odmienny w tych gru­pach. Dyrektorzy mieli całkowicie błędne przekonania co do tego, jak robotnicy spostrzegają propagandę zakładową. Twierdzili np., że robot­nicy interesują się propagandą, czytają hasła, dyskutują na ich temat itp. Z wypowiedzi robotników zaś wynikało jednoznacznie, że zupełnie nie obchodzą ich działania propagandowe, toteż nie’czytają haseł czy gaze­tek i uważają, że jest to marnotrawstwo papieru; nie słuchają też audy­cji nadawanych przez radiowęzeł, wyłączając go.

Te wyniki, świadczące o fałszywości percepcji przez kierowników aspiracji ich podwładnych oraz sposobu spostrzegania przez nich efek­tywności oddziaływań propagandowych, stanowią podstawę do wysunię­cia dość oczywistej wydawałoby się — dyrektywy praktycznej. Otóż przedstawicele władzy w przedsiębiorstwach powinni być dobrze (traf­nie) zorientowani w ustosunkowaniu i ocenach pracowników wobec róż­nych aspektów rzeczywistości zakładowej (tu: wobec aspiracji pracow­ników i wobec propagandy). Do tego stanu rzeczywistego, nie zaś do su­biektywnie zniekształconego (często życzeniowego) obrazu, powinni do­bierać środki i sposoby oddziaływania na podwładnych. Spostrzeganiem podwładnych przez kierowników interesowała się też M. Lisówna (1977).