//////

Miesięczne archiwum: Marzec 2010

Stwierdzenie to odzwierciedla najogólniejszą formułę psychologiczną, że każde działanie człowieka jest wypadkową jego właściwości indy­widualnych i warunków zewnętrznych, w których człowiek działa. W na­szych rozważaniach na owe właściwości indywidualne patrzymy przez pryzmat przejawianych w danym momencie przez człowieka postaw, poczynając od bardzo ogólnych, mających charakter światopoglądu, na postawach wobec konkretnych obiektów czy nawet elementów jakiegoś przedmiotu kończąc. Dla poszczególnych ludzi jako indywidualności zró- nicowanych pod tym względem, znaczenie określonych warunków zew­nętrznych jest odmienne. Inaczej mówiąc, każdy człowiek subiektywnie spostrzega sytuację, w jakiej się znalazł. I właśnie ta subiektywna per­cepcja sytuacji, której podmiotem jest człowiek, zawsze uczestniczy w wyznaczaniu kierunku oraz sposobów jego działania.

Dla dwóch robot­ników, z których jeden miał w okresie posierpniowym pozytywne po­stawy wobec działań podejmowanych przez „Solidarność”, a drugi nega­tywne, ta sama, obiektywnie biorąc, sytuacja — np. namawiania do udziału w strajku znaczyła co innego. Była subiektywnie spostrzega­na i mogła, zgodnie z tą percepcją, doprowadzić do odmiennych zacho­wań. W jednym wypadku do uczestnictwa w nim, w drugim — do odmowy udziału. Mogła też jednak prowadzić do takiego samego zacho­wania, np. do udziału w strajku; wtedy, w przypadku drugiego robot­nika, byłoby to zachowanie niezgodne z postawą. W każdym jednak przypadku w wyznaczaniu działania interweniowało określone spo­strzeganie sytuacji przez tych dwóch robotników.

Przez tego drugiego nacisk na uczestnictwo mógł być spostrzegany jako tak silny, że dopro­wadził do takiego właśnie zachowania, wbrew postawie.Przedstawione rozważania są „jedną stroną medalu” odnoszącą się do związku percepcji z postawami. Związek ten można sformułować w następujący sposób: postawy, oddziałując na zachowania ludzi, „prze­łamują się” przez subiektywną percepcję sytuacji, w jakiej przychodzi im działać. Zachodzi tu jakby ocena tego, czy warto uruchamiać w okre­ślonej sytuacji pewne postawy oraz czy są po temu możliwości. Każda spostrzegana przez człowieka sytuacja da się wyrazić w tych właśnie dwu wymiarach: wartości i możliwości (por. T. Tomasze w- s k i, 1975).

Członek organizacji partyjnej może w pewnym momencie zebrania tak spostrzegać sytuację związaną z rozwijającą się dyskusją, iż stwierdzi, że warto zademonstrować pewną swoją postawę, i np. za­bierze głos albo… opuści salę. Może też tak spostrzegać daną sytuację, że dojdzie do wniosku, iż warto byłoby zamanifestować swoją postawę po­przez określone zachowanie się. Nie może jednak liczyć na powodzenie, bo np. za mało jest na sali ludzi, którzy wyraziliby poparcie, dlatego że jest słabym mówcą, czy dlatego, że dana manifestacja oznaczałaby ujaw­nienie tajemnicy służbowej. Bardzo silne postawy człowieka wobec okrelśonego obiektu mogą po­wodować zniekształcenie spostrzegania tego obiektu.

Emocjonalny sto­sunek wielu pracowników do idei ,,Solidarności” w okresie posierpnio­wym powodował, że poczynania przedstawicieli władzy — poczynając od szczebla premierów, na mistrzach w zakładach pracy kończąc — nie były spostrzegane jako pożyteczne dla ludzi pracy, Wbrew oczywistym faktom. Człowiek bowiem mając silne lub trwałe postawy, dąży do ta­kiego zorganizowania świata — jak wykazał to w teorii dysonansu po­znawczego L. Festinger (1957) — by świat ten nie zmuszał do zmia­ny postaw, jeśli zmiana ta powodowałaby zaburzenie poczucia równowa­gi. W celu ich podtrzymania lub utwierdzenia ludzie starają się zatem wybierać z otoczenia tych, którzy mają podobne poglądy, czytają takie książki czy gazety, z których informacje nie zaburzą ich percepcji rze­czywistości (wypływającej z postaw), czy pracują w taki sposób, by utrzy­mać swoje dotychczasowe przekonanie np. o niewłaściwej organizacji pracy w ich przedsiębiorstwie.

Zasygnalizowane tu możliwości zniekształcania percepcji przez po­stawy obrazują wciąż pierwszy aspekt zależności między postawami a percepcją. Związek ten wyraża się w twierdzeniu o wpływie postaw na sposób spostrzegania przez człowieka różnych obiektów, wobec któ­rych ma on określone postawy.Relację między postawami a percepcją można też rozpatrywać z in­nego punktu widzenia. Związek między tymi zmiennymi uwidacznia się na etapie kształtowania się postaw i ich zmiany. Przecież po to, aby mogły się uformować określone postawy wobec danego obiektu, musi on zostać spostrzeżony. Człowiek musi wpierw uzyskać jakieś informacjeo   tym przedmiocie, o jego właściwościach i funkcjach; o tym, czy wart jest zabiegów, i w związku z tym — co należy na jego rzecz robić: chronić go, namawiać innych do starań o jego posiadanie lub dbałość czy przeciwnie zwalczać go.

Archiwa