//////

Miesięczne archiwum: Maj 2009

Negatywna odpowiedź na to pytanie staje się jasna w świetle innych wyników pochodzących z badań E. Szymitowskiej (1980), wykazujących sprzeczność realnego zachowania kierowników z oczeki­waniami podwładnych, tzn. że sami sztygarzy decydowali o organizacji i podziale pracy. Nic więc dziwnego, iż podwładni spodziewali się prze­jęcia przez sztygarów odpowiedzialności za pracę, pozostawiając sobie odpowiedzialność za konkretne zadanie. Jak owe oczekiwania deklarowane przez podwładnych i przełożonych percypują sami sztygarzy? Czy w ogóle uświadamiają sobie tę rozbież­ność i czy ją „doceniają”? Dane uzyskane przez E. Szymitowską (1980) pozwalają stwierdzić, że owszem (na szczęście!), kierownicy do­strzegali sprzeczność między oczekiwaniami podwładnych i przełożonych. Sprzeczności te jednak — jak się okazało — kierownicy oceniają w po­równaniu z danymi pochodzącymi z wypowiedzi podwładnych i przeło­żonych) jako mniejsze.

Największa różnica między sprzecznymi oczekiwaniami podwładnych i przełożonych (nazwijmy ją obiektywną) a spostrzeganą przez samych kierowników (subiektywna sprzeczność) rozbieżnością ich oczekiwań do­tyczyła sposobu określania zadań. Jak wspomniano, mając do wyboru alternatywę: kierownik powinien dokładnie określić zadanie, nie oma­wiając celu końcowego, czy też ofereślić cel, a szczegółową realizację zadań pozostawić podwładnym — podwładni opowiadali się głównie za drugim sposobem działania, a przełożeni za pierwszym. Sprzeczność w tej sferze ujawniło 76% porównywalnych par podwładnych i przeło­żonych, a tylko 23% sztygarów dostrzegło ten konflikt oczekiwań.

Archiwa